W dramacie Szewcy ukończonym przez Witkacego w 1934 uniesiony zapałem tworzenia nowego świata I czeladnik wykrzykuje: "Dziwek nie trza, piwa nie trza — nie trza radia, kina i pajęczarzy umysłu wszelakich! Praca sama w sobie — oto jest cel najwyższy — Arbeit an und für sich" (Akt II, 256). Jan Błoński napisał, że w tym dramacie "filozofia miesza się (...) z trywialnością i grubiaństwem, cynizm z rozpaczą, przenikliwość z brakiem samokontroli, tworząc osobliwe «arcydzieło złego smaku»". W sam raz na jesień 2025. Jeśli większość uwierzy, że najważniejszym celem jest "jak najszybszy" powrót do wydajności i produktywności sprzed pandemii i inflacji “jałowy aktywizm" (jak trafnie określił taki sposób życia Jacek Woźniakowski) znów stanie się oficjalną, powszechną wiarą zapracowanej ludzkości. Zostanie nam tylko przyjmować zakłady w jakiej formie urzeczywistni się profetyczno-debilna wizja przywódcy Szewców Sajetana:
"But jako abso-lut! z nieprawidłowym akcentem na ostatnią zgłoskę Czy rozumiecie tej chwili cud? To wielki symbol jest but — przekory wszelkich złud! "(Akt II, 274).
<img src="https://andrzejwalczak.pl/dziennik/gif.gif"></img>
Zachęcamy do podjęcia wysiłku wytłumaczenia Europie (w globalnym języku oczywiście) jak aktualne jest hasło szalonych Szewców wymyślonych przez Witkacego: "But się rodzi! But się rodzi". To dziś może być cokolwiek, skoro liczy się tylko sama praca. Arbeit an und für sich.
Będziemy mieli okazję przyglądać się jak coraz szybciej - z szewską pasją - stukają młotki.